BKS - Polonia Łaziska Górne w lokalnej prasie

TEKST
22 sierpnia 2011
BKS - Polonia Łaziska Górne w lokalnej prasie

Przeczytaj, co o zwycięstwie piłkarzy BKS Stal napisały lokalne media. Prezentujemy relacje z sobotniego meczu obecne w portalach super-nowa.pl i spportwebeskidy.pl.

BKS Stal liderem III ligi! - Maurycy Marek, źródło super-nowa.pl

BKS Stal do spotkania 2. kolejki III ligi opolsko-śląskiej przystępował z pozycji wicelidera tabeli. Nic więc dziwnego, że w meczu z Polonią Łaziska Górne gospodarze byli faworytem. Nauczeni jednak doświadczeniem z poprzedniego sezonu piłkarze Stali rozpoczęli mecz z dużym respektem dla rywala.

W poprzednim sezonie BKS Stal na własnym boisku przegrał z Polonia 1:2, a w Łaziskach zanotował jedynie bezbramkowy remis. Przed sobotnim spotkaniem w szeregach bielszczan panował jednak optymizm. Po pierwszej połowie humory bielskich piłkarzy były już nieco gorsze, bo Polonia po raz kolejny okazała się dość trudnym rywalem. Dośc powiedzieć, że przez pierwsze 45 minut meczu bielszczanom nie udało się stworzyć dogodnej sytuacji do objęcia prowadzenia. – Grało nam się trudno, bo Polonia głównie się broniła, co zmuszało nas do ataku pozycyjnego – mówił pomocnik Stali Damian Zdolski. Właśnie głównie przez defensywne nastawienie gości mecz w pierwszej części gry nie był porywającym widowiskiem.

Kuriozalny gol Rejmanowskiego

Kibice zgromadzeni na stadionie miejskim w Bielsku-Białej liczyli, że obraz gry w drugiej połowie ulegnie zmianie. Już pierwsze akcje BKS-u mogły przynieść zmianę rezultatu. Najpierw Damian Zdolski mógł strzelać z bliskiej odległości, ale zdecydował się na drybling, po którym stracił piłkę. Kilka chwil później doskonałą okazję miał Marcin Czaicki, ale jego strzał okazał się niecelny. – Miałem sekundę na podjęcie decyzji i przekombinowałem. Szkoda, bo już sporo czasu czekam na bramkę – mówił Zdolski. W 62. minucie na strzał zdecydował się Marcin Rejmanowski, piłka wolno zmierzała w kierunku bramki gości, dlatego też nikt nie spodziewał się, że za chwilę piłkarze Stali uniosą ręce w geście radości. Piłka odbiła się bowiem od nierówności na boisku, od bramkarza i wpadła do bramki. – Nie trafiłem dobrze w piłkę, odwróciłem się już do obrony i nawet nie widziałem jak piłka wpada do bramki – śmiał się Rejmanowski. Pechowo stracony gol załamał gości, którzy dwie minuty po pierwszej bramce stracili kolejną. Tym razem na listę strzelców wpisał się Tomasz Boczek. W 70. minucie na 3:0 podwyższył Mateusz Żyła, dla którego była to pierwsza bramka w barwach bialskiej Stali.

Zwycięstwo 3:0 nad Polonią i wyniki pozostałych spotkań III ligi opolsko-śląskiej sprawiły, że podopieczni Marka Mandli po dwóch kolejkach zajmują pozycję samodzielnego lidera rozgrywek. Kolejne spotkania BKS rozegra w środę na wyjeździe z Przyszłością Rogów.

Przełomowy kiks, Paweł Hetnał, źródło: sportowebeskidy.pl

Piłkarze bialskiej Stali pokonali w sobotnie popołudnie na swoim boisku Polonię Łaziska Górne 3:0. Po dwóch seriach gier podopieczni Marka Mandli legitymują się kompletem zwycięstw.

Pierwsza połowa tej potyczki toczyła się w leniwej atmosferze. Zapewne wpływ na postawę piłkarzy obu drużyn miało prażące słońce. Na boisku panowała walka w środkowej strefie boiska, a w pierwszych trzech kwadransach trudno odnotować choćby jedną sytuację stuprocentową po któreś ze stron. Aktywność Mateusza Żyły, to było za mało, aby sforsować dobrze zorganizowaną defensywę przyjezdnych.

Po przerwie obraz gry długo nie zmieniał się. W 63. minucie Marcin Rejmanowski, wyraźnie nie potrafiąc uczynić coś konstruktywnego z tą akcją, po prostu kropnął z około 25 metrów. Strzał wydawał się łatwy do wybronienia dla Rafała Franke, lecz rotacja jaką otrzymała futbolówka, sprawiła, że golkiper był autorem potężnego klopsa, dzięki któremu BKS objął prowadzenie. Bialanie poszli za ciosem i już dwie minuty później prowadzili różnicą dwóch goli. Tomasz Boczek z zimną krwią wykorzystał rozkojarzenie obrońców Polonii i po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wpakował piłkę do siatki gości. Pięć minut później w sytuacji „sam na sam” z Franke znalazł się Żyła, który z zimną krwią wykorzystał nadarzającą się okazję. W tym momencie ekipa z Łazisk Górnych zupełnie odpuściła i kolejne minuty były jedynie wyczekiwaniem na ostatni gwizdek arbitra. Ostatecznie piłkarze bialskiej Stali pokonali Polonię 3:0 i mogą cieszyć się z drugiego kompletu punktów w tym sezonie.

Pomeczowa wypowiedź Damiana Zdolskiego: - Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu z Polonią i takim też był dzisiejszy pojedynek. Wiedzieliśmy, że rywal jest dobrze zorganizowany w obronie i groźnie kontruje. Musieliśmy prowadzić atak pozycyjny, poprzez co trudno nam było dochodzić do dogodnych sytuacji bramkowych. W pierwszej połowie zabrakło nam ruchliwości. W końcu nadarzyła się nam bramka Marcina Rejmanowskiego, która padła w śmiesznych okolicznościach, ale ważne że padła. Ten moment dodał nam skrzydeł i poszliśmy za ciosem, czego efektem były dwa kolejne gole. Polonia musiała się otworzyć i w sumie mogliśmy wygrać jeszcze wyżej. Czy jesteśmy jednym z głównych faworytów do awansu? Być może tak jest, ale my do każdego meczu podchodzimy tak, aby uzyskać jak najlepszy wynik i tylko o tym myślimy. Na razie mamy sześć punktów i oby nam szło tak dalej.